Aktualności

Dzień skupienia w Oświęcimiu

„Bóg przechadza się po ogrodzie mojego życia i szuka owoców”.

 

22-go listopada odbył się kwartalny dzień skupienia, w którym uczestniczyli salezjanie i salezjanie współpracownicy z Zasola i Zakładu Salezjańskiego w Oświęcimiu. Wielką Gospodynią modlitewnego spotkania była Matka Najświętsza obecna w Ikonie Jasnogórskiej. Maryja nawiedza męskie zgromadzenia zakonne i w miniony weekend błogosławiła salezjanom i wiernym w sanktuarium oświęcimskim. Tradycyjnie rozpoczęliśmy krótkim spotkaniem „przy kawie”. Następnie ksiądz Adam Paszek,  Wikariusz ks. Inspektora Prowincji Krakowskiej, wygłosił konferencję. W pierwszej części przypomniał o tym, co w bieżącym roku wydarzyło się w rodzinie SSW. Było to m.in. : spotkanie opłatkowe w Rzeszowie, dni skupienia u ojców cystersów w Jędrzejowie i Szczyrzycu, Dni Duchowości Salezjańskiej w Szczyrku, zebranie Rady Prowincjalnej w Krakowie i doroczne spotkanie u błogosławionego Józefa Kowalskiego w Siedliskach. W drugiej części swojego wystąpienia ksiądz Adam mówił na temat znaczenia formacji. Bycie salezjaninem współpracownikiem to powołanie do życia wiarą we własnej rzeczywistości świeckiej. Nelson Mandela powiedział: „wykorzystując formację można zmienić świat”, dlatego należy formować się nieustannie. Podstawowe jej wymiary to: wiedza, działanie, bycie i życie w komunii. Dzięki formacji dojrzewamy jako osoby, doskonalimy wiarę i miłość. Następnie w Sanktuarium MBWW adorowaliśmy Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, oczyszczaliśmy dusze w sakramencie pokuty i pojednania, oddawaliśmy cześć Matce Bożej w modlitwie różańcowej. Centralnym punktem skupienia była msza św., której przewodniczył i słowo Boże wygłosił ks. Adam Paszek. Motywem przewodnim homilii, nawiązującej do Ewangelii św. Łukasza, było życie człowieka, jako daru od Boga i wydawanie dobrych owoców. Życie każdego z nas jest jedyne i niepowtarzalne, od niego zależy nasza wieczność. Każdy dzień wykorzystujmy na kształtowanie duszy i przeżywajmy go w radości. Ważne jest aby owoce naszego życia były piękne i wspaniałe. Jezus, Prawdziwy Ogrodnik, pielęgnuje drzewo naszego życia, nigdy nie odwraca od nas wzroku i zawsze obdarza nas miłością. Dlatego ważna jest formacja codzienna aby potem wydawać dobre owoce. Otwórz szeroko oczy aby dostrzec Bożego Ogrodnika, który codziennie daje nam szanse. Uwielbiajmy Boga we wszystkim, co nam daje!  Dzień skupienia zakończył się wspólnym obiadem.

 Księdzu Adamowi, Dyrekcji Zakładu i wszystkim salezjanom wyrażamy serdeczne Bóg zapłać za: obecność, modlitwę i wygłoszone słowo.           

 

             Współpracownicy salezjańscy.

 

Dzień skupienia w Kielcach

Kwartalny Dzień Skupienia Salezjanów i Salezjanów Współpracowników w Kielcach

 

20 października 2016 roku Kwartalny Dzień Skupienia rozpoczęliśmy wspólną modlitwą do Ducha Świętego. Następnie ks. Adam Paszek poprowadził konferencję składającą się z dwóch części. Pierwsza część to prezentacja multimedialna przedstawiająca ważniejsze wydarzenia z życia SSW Prowincji Krakowskiej w 2016 roku. Druga część to uwagi i wskazówki dotyczące programu formacyjnego SSW w wymiarze ludzkim, chrześcijańskim i salezjańskim. Po chwili przerwy spotkaliśmy się w kaplicy na przedpołudniowej liturgii godzin, a przed Najświętszym Sakramentem odmówiliśmy Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Był  czas na osobistą adorację i modlitwę oraz okazja do skorzystania z Sakramentu Pokuty. Adorację zakończyliśmy wspólną modlitwą różańcową rozważając Tajemnicę Światła i modlitwami  ćwiczenia dobrej śmierci. O godzinie 12 uczestniczyliśmy w Eucharystii sprawowanej przez wszystkich Kapłanów biorących udział w Dniu Skupienia. Homilię wygłosił ks. Adam Paszek rozwijając myśli zawarte w ewangelii św. Łukasza „przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już zapłonął…”. Mszę Świętą zakończyliśmy odśpiewaniem hymnu salezjańskiego i wspólną „fotką”. Po Mszy Świętej ks. Proboszcz zaprosił nas na obiad, kawę i coś słodkiego. Ubogaceni duchowo dziękujemy Salezjanom za wspólną modlitwę i miło spędzony czas.

 

 

                                                               Ewa Mularczyk

Aby wzmocnić ducha

Czytaj więcej: Aby wzmocnić ducha

Salezjańskie zamyślenie nad Rokiem Miłosierdzia

ROK MIŁOSIERDZIA skłania nas do weryfikacji swojego zaangażowania w Stowarzyszeniu Salezjanów Współpracowników i Salezjanek Współpracownic

W Kościele świętym przeżywamy ROK MIŁOSIERDZIA, a w naszej Ojczyźnie czas wielkiego Jubileuszu 1050 rocznicy Chrztu Polski. Dotychczas byliśmy świadkami wielkich uroczystości i wydarzeń, z których największe to Światowe Dni Młodzieży w Krakowie. Rzesze młodych ludzi z całego świata zachwyconych Panem i Stwórcą   przyjechały do naszej Ojczyzny aby dać  świadectwo swojej wiary. Wielu z nas  uczestniczyło w tym niezwykłym spotkaniu młodych w różny sposób chociażby, przyjmując grupy do swojego domu. Gdy pielgrzymi odjechali do Krakowa by przygotować się,  a następnie przeżyć spotkanie z następcą św. Piotra Papieżem Franciszkiem łączyliśmy się z nimi każdy na miarę swoich możliwości, także korzystając ze środków masowego przekazu, głównie transmisji radiowych czy telewizyjnych. Te i inne uroczystości skłaniają każdego z nas do osobistego rachunku sumienia co dały mnie te przeżycia? Bo przecież patrząc na tych młodych ludzi jako Salezjanie Współpracownicy widzieliśmy oczami naszej wiary radość Świętego Jana Bosko, że oni są i jest ich tak dużo, a równocześnie słyszymy nieustanną Jego prośbę nie ustawajcie w dalszej pracy.

A więc odpowiedzmy sobie jak osobiście ja przyczyniłem/łam się w zrealizowanie tych wydarzeń lub co jest jeszcze ważniejsze w co ubogaciły i do czego zmobilizowały mnie tegoroczne przeżycia? Pytania te należy rozważyć  indywidualnie, czyniąc  rachunek sumienia, bo każdy z nas ma określone możliwości. Jednak bez względu na okoliczności życia i bycia Salezjaninem Współpracownikiem i Salezjanką Współpracownicą każdy musi zacząć od odpowiedzi - czy te przeżycia  dopomogły mi czuć się jeszcze mocniej zobowiązanym/ą do wniesienia własnego wkładu  w urzeczywistnianiu programu apostolskiego Świętego Jana Bosko w obecnych uwarunkowaniach. Taki rachunek sumienia indywidualny jest konieczny, bo może on umocnić w radości, że dobrze wypełniamy podjęte zobowiązanie. A pamiętać musimy, że zobowiązanie podjęliśmy w dniu w którym złożyliśmy przyrzeczenie jako apostolski wyraz powołania salezjańskiego. Warto przypomnieć treść tego przyrzeczenia:   

Ojcze uwielbiam Cię, bo jesteś dobry i kochasz wszystkich.

 Dziękuję Ci za to, żeś mnie stworzył i odkupił, za to żeś mnie powołał aby być częścią Twojego Kościoła i że w nim  dałeś mi poznać Rodzinę apostolską Księdza Bosko, która żyje dla Ciebie w służbie młodzieży i środowisk ludowych. Pociągnięty/a przez Twoją miłosierną Miłość, chcę Cię kochać czyniąc dobro. Dlatego po odbyciu przygotowania

PRZYRZEKAM

Żyć według ewangelicznego Programu Stowarzyszenia Współpracowników Salezjańskich, a mianowicie:

- być wiernym uczniem / uczennicą Chrystusa w Kościele katolickim;

- pracować w Twoim Królestwie, szczególnie dla dobra i zbawienia młodzieży;

- zgłębiać i dawać świadectwo w duchu salezjańskim;

- współpracować w zjednoczeniu Rodziny w apostolskich inicjatywach Kościoła lokalnego.

Obdarz mnie, Ojcze mocą Twojego Ducha, abym umiał/a być wiernym/ą temu życiowemu postanowieniu. Maryja Wspomożycielka, Matka Kościoła, niech mi towarzyszy i niech mnie prowadzi. Amen

Należy często przypominać sobie treść tego przyrzeczenia bo uzmysłowi nam, także różne nasze niedociągnięcia i uchroni od zaniedbań. Można nawet powiedzieć od grzechu zaniedbania bo jeśli nie wypełniamy obowiązków wynikających z przyrzeczenia złożonego świadomie i uroczyście Bogu w Trójcy Jedynemu  to go ignorujemy. Gdyż składając to przyrzeczenie zdecydowaliśmy się żyć według  aktualnie obowiązującego „Programu Życia Apostolskiego” A składa się on ze Statutu oraz Regulaminu  i proponuje autentyczną drogę uświęcenia zgodnie z wymogami Kościoła i dzisiejszego świata. Aby go realizować Salezjanie Współpracownicy z ufnością zawierzają się Bogu Ojcu, który ich powołał -– czytamy we wstępie do Programu Życia Apostolskiego. Pan Bóg nas powołał, a myśmy ten dar świadomie przyjęli wobec czego powinniśmy  w miarę swoich możliwości systematycznie się angażować. Święty Jan Bosko nieustannie napominał swoich wychowanków „Bezczynność jest największym wrogiem, z którym musisz nieustannie walczyć.. ” a więc i my musimy dołożyć wszelkich starań by iść drogą podjętych zobowiązań i brać czynny udział w życiu Centrum Lokalnego Stowarzyszenia SSW do którego przynależymy. W artykule 28  i paragrafie 2 Statutu czytamy „.. ta przynależność domaga się konkretnych znaków obecności i czynnego uczestnictwa w życiu Stowarzyszenia”. Czy pod tym względem nie mamy sobie nic do zarzucenia? Czy zawsze jeżeli tylko zdrowie i czas nam pozwalają  bierzemy czynny udział w spotkaniach formacyjnych, organizacyjnych itp.? Co do nich wnosimy by ubogacić działanie Wspólnoty? A może już całkowicie zrezygnowaliśmy z pracy dla „dobra wspólnego” usprawiedliwiając siebie na różne sposoby? Pytań może być wiele i różne na nie odpowiedzi.  Więc w ROKU MIŁOSIERDZIA  powinniśmy dokonać wnikliwej refleksji nad swoją postawą wobec złożonego przyrzeczenia. Zobowiązuje nas do tego  m.in. art.30 Statutu SSW, który brzmi następująco:

§1 Bycie Salezjaninem Współpracownikiem jest powołaniem na całe życie. Z głębokim poczuciem przynależności Salezjanie Współpracownicy starają się za każdym razem dostosowywać swoje świadectwo, swój apostolat i formy swojej służby do różnych sytuacji. Są wezwani przez Boga, aby żyć charyzmatem salezjańskim w Stowarzyszeniu, będąc otwartymi i gotowymi do zaangażowania się w inicjatywy podejmowane przez inne grupy i organizacje kościelne, religijne i cywilne. Ich wierność jest wspierana życzliwością i solidarnością członków Stowarzyszenia i Rodziny Salezjańskiej

Jeżeli w dotychczasowym zaangażowaniu jako Salezjanin Współpracownik, czy Salezjanka Współpracownica  mam coś do naprawienia to należy jak najszybciej wejść na drogę przemiany. Niech na tej drodze zmiany na lepsze dopomoże nam złota myśl Księdza Bosko: „Bycie dobrym nie polega na tym, że nie popełnia się żadnego błędu: bycie dobrym polega na posiadaniu woli poprawy.

                                 Szczęść Boże!

 

Janina Błażej SSW Rzeszów