Aktualności

75-lecie męczeńskiej śmierci bł. Józefa Kowalskiego SDB

Mała miejscowość k. Rzeszowa. To tutaj urodził się bł. Józef Kowalski, salezjanin. W tym roku mija 75-ta rocznica jego męczeńskiej śmierci. Rokrocznie w pierwszą niedzielę lipca spotykają się tutaj Salezjanie Współpracownicy z Rzeszowa, Jasła, Przemyśla, Krakowa, a od niedawna także Oświęcimia i Kielc.

Tegoroczne spotkanie było wyjątkowe, bo do Siedlisk przybyli także przedstawiciele Rodziny Salezjańskiej oraz ks. Pierluigi Cameroni – postulator generalny ds. kanonizacyjnych Rodziny Salezjańskiej. Uroczystej Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył inspektor księży salezjanów ks. Adam Parszywka, a współcelebransami byli: ks. Dariusz Bartocha, ks. Adam Paszek, ks. Jan Dubas, ks. Stanisław Konior, ks. Emil Midura, ks. Marcin Wosiek (tłumacz) oraz księża z pobliskich parafii.

Homilię  wygłosił ks. Cameroni. Na początku pozdrowił wszystkich zgromadzonych włoskim „dzień dobry”. Wyjaśnił, że jego rola polega m.in. na odwiedzaniu miejsc, skąd pochodzili święci salezjańscy. Podkreślił, że Bóg pobłogosławił tej ziemi i tej parafii, bowiem tutaj urodził się bł. ks. Józef Kowalski.  Dlatego szczególnie to miejsce zobowiązuje do podtrzymywania wiary i przekazywania jej dalej. Nawiązując do Ewangelii przypomniał, że kto nie przyjmuje krzyża, nie jest godzien Chrystusa, a kto straci życie z Jego powodu, zachowa życie wieczne. I właśnie bł. ks.  Józef to człowiek godny Jezusa, wziął krzyż i podążył za Chrystusem, stracił życie i zyskał  Niebo.

Ks. Pierluigi przekazał trzy myśli o bł. ks. Kowalskim: 1. już jako młody człowiek żył w żywej relacji z Chrystusem, widział Boga we wszystkich aspektach swojego życia; 2. przygotował się na śmierć męczeńską - od najmłodszych lat uczył się przyjmować cierpienie, kształtował swoje życie w drobnych codziennych wyborach. Dzisiejszy świat proponuje wiele rzeczy, które mogą nas zniszczyć wewnętrznie, dlatego ks. Józef dla wielu młodych ludzi może być przykładem, aby dokonywać wyboru dobrych, wartościowych rzeczy; 3. moment śmierci Błogosławionego – czytając jej opis stają nam przed oczami pierwsi męczennicy Kościoła. Kim bowiem jest męczennik? To ten, który myśli o innych, a nie o sobie, modli się za swoich nieprzyjaciół i prześladowców. Męczeńska śmierć bł. ks. Kowalskiego w obozie, staje się błogosławieństwem w miejscu, które śmiało można nazwać piekłem na ziemi. Ks. Józef błogosławił tym, którzy go męczyli i torturowali i modlił się modlitwą jakiej świat jeszcze nie słyszał.

Naszym zadaniem jest chronić pamięć o tym żywym świadku wiary. Jesteśmy niejako zobowiązani do modlitwy wstawienniczej, aby za przyczyną bł. Józefa Kowalskiego stał się cud i otworzył mu drogę do kanonizacji.

Po Mszy św. odmówiliśmy nowennę do bł. Józefa i ruszyliśmy w procesji z Najświętszym Sakramentem i obrazem bł. ks. Kowalskiego oraz odśpiewaliśmy Te Deum. Eucharystię uświetniła orkiestra z Mogielnicy.

Tradycyjnie parafianie przygotowali dla pielgrzymów agapę, za co im serdecznie dziękujemy. Podziękowania kierujemy również do ks. proboszcza Krzysztofa Kochanowicza.

Na zakończenie odbyło się spotkanie z ks. Pierluigim, który podkreślił pobożność Maryjną Rodziny Salezjańskiej i przypomniał o wdzięczności Panu Bogu za świętość, która wypłynęła od ks. Jana Bosko. Rodzina Salezjańska posiada 160-ciu świętych, błogosławionych i Sług Bożych. Ks. Cameroni odpowiadał również na pytania.

Po południu w Rzeszowie miała miejsce Konsulta Rodziny  Salezjańskiej, do której przynależy 31 grup. Udział w niej wziął również przedstawiciel Salezjanów Współpracowników.

 

 

 

 

 

 

Modlitwa o uproszenie łask za przyczyną Bł. Józefa Kowalskiego

 

Panie Jezu Chryste, Ty błogosławionemu Józefowi męczennikowi, dałeś udział w swojej męce przez wytrwałe, aż do śmierci znoszenie udręk i prześladowań dla chwały Twojego Imienia. Za jego przyczyną umocnij naszą wiarę i udziel łaski ………….., o która Cię z ufnością prosimy. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.